wszystko to są rzeczy niepewne ziemia
i niebo to są wszystko rzeczy niepewne
od których uciekaj póki jeszcze
jest dokąd albowiem ta ciemność teraz
i ta ciemność potem jakiej nie próbuj
zawczasu dotknąć to zaiste dwa
przeróżne światy do których nie przykładaj
ręki jeżeli chcesz ujść cało
bo ta ciemność teraz i ta ciemność potem
to są wszystko rzeczy nie do pogodzenia
z którymi niechaj nic cię nie łączy chyba że jest
coś o czym nie wiem
...
das ist alles nichts Rechtes die Erde
der Himmel alles das ist nichts Rechtes
daraus bricht aus so lange
es ein Aus gibt dieses Dunkel
und das spätere Dunkel versucht nicht
bei Zeiten sie zu erreichen das sind zwei
umgekehrte Welten nimm sie nicht
in die Hand willst du wirklich davonkommen
weil dieses und das spätere Dunkel
das ist alles nichts Liebes
wozu du überhaupt nicht gehören sollst oder gibt es
etwas dass ich nicht bemerke
...
jesień już Panie a ja nie mam domu
i coraz trudniej o siebie (w sąsiednim
pokoju umiera moja matka) kiedy
wracam z dyskoteki biblioteki apteki
taki już jestem: grzeszny lepki
od grzechu powiadają ci
którzy widzieli mnie wczoraj
rzuconego między psy
i kamienie i wyrywającego się jednemu
z nich na gwałt do owej dyskoteki
biblioteki apteki za którym wszakże poszedłem
najdalej wykupując dla matki zastrzyki
przeciwbólowe
...
Herbst bereits Herr und ich habe kein Haus
schwer und schwerer bei sich sein im anderen
Zimmer stirbt meine Mutter wenn
ich heimkehre aus Disko- Biblio- Apotheke
so bereits bin ich sündig: pickig
von Sünde sagen die
dich mich sahen gestern
gestoßen zu den Hunden
und den Steinen und aus denen
ich mit einer Gewalt fahre zu besagter Disko-
Biblio- Apotheke zu welcher ich aber weit weg ging
für meine Mutter Spritzen kaufen
Schmerzstiller
...
in unserem Grenzstädtlein (das an einem
kleinen Fluss und einem zweiten kleinen
Fluss liegt) zeigt der Tod sich montags
am Markttag wenn das Angebot riesengroß war
an einen kleinen Fluss und einem zweiten kleinen
Fluss (der zu uns wohl aus der Welt her fließt
und irgendwo in der Welt dann verloren geht) wollte
der Tod allerlei Tand verkaufen und allerlei einkaufen
um ein Bezdurno und die Marktfrauen tratschten
mit ihm ach wie laut mit dem Tod sie vertraut taten
einander ansprachen mit Vornamen mein Lieber
immer über diese Kämme Schürzen Handspiegel
...
w naszym przygranicznym miasteczku
(co nad jedną małą rzeką i nad drugą małą
rzeką leży) śmierć się w poniedziałki
pokazywała w dzień targowy gdy wybór był wielki
nad jedną małą rzeką i nad drugą małą
rzeką (co do nas ze świata pewnie płynie
i potem w świecie gdzieś przepada) śmierć
każdą błyskotkę sprzedać chciała i każdą
kupić za bezdurno a baby ze śmiercią gadały
ach jak się ze śmiercią głośno pospolitowały
po imieniu sobie mówiły moja kochaneńka
a wszystko przez te grzebienie fartuszki lusterka
...
v našem příhraničním městečku
(co u jedný malý řeky a u druhý malý
řeky leží) smrt se vždycky při pondělku
když trh byl zjevovala a vybírat bylo z čeho
u jedný malý řeky a u druhý malý
řeky (co k nám ze světa určitě plyne
a pak se někde ve světě zas ztrácí) smrt
každou cetku prodat chtěla a každou
koupit za pár babek a ženský se smrtí tlachaly
ach jak si se smrtí halasně zavdávaly
důvěrně se oslovovaly milostivá paní a všechno
kvůli těm hřebenům zástěrám zrcátkům
...
nie połykaj białych proszków
jak nasza matka która później w moim
imieniu zwymiotowała treść
niejednego wiersza odkąd natomiast
zbrzydło jej poruszać się we śnie
zgięta wpół męczyła się przed cuchnącym
lustrem snu nad sedesem
z którego się wylewało wszystko naraz co przeszłe
i przyszłe i raniły ją czyjeś spojrzenia
od tego pewnie zachorowała na głowę
lecz nawet wówczas czerpałem z jej pomysłów
nikt nie rodzi się poetą bezboleśnie
...
die weißen Pulver schluck' nicht
wie meine Mutter welche später
unter meinem Namen erbrach die Inhalte
von manchem Gedicht seit hingegen
ihr grauste vor dem Aufstehen aus dem Schlaf
krumm halbiert geplagt vor dem stinkenden
Spiegel des Schlafs auf dem Klositz
woraus alles floss was Vergangenheit
und Zukunft und es verletzte sie jederlei Blick
gewiss davon wurde ihr Kopf krank
schon damals war ich beschenkt von ihren Gedanken
keiner kommt dichterisch zur Welt ohne Wehen
...
prowadziłem matkę do miejsca
w którym musiała się skupić
miejsce to nazywamy po prostu
ustronnym lecz potykając się
wbiła we mnie paznokcie
jakby jej chodziło o moje wiersze
nie wiem zresztą o co mogło
jej chodzić potykając się i upadając
podrapała mnie do krwi nie wiem
jednak jaki był tego powód że zamknąłem się
u siebie w sąsiednim pokoju
w sąsiednim pokoju umiera moja matka
...