BEZRADNOŚĆ Poem by Ewa Lipska

BEZRADNOŚĆ

Życie które otrzymał w testamencie
tak mówiła babcia
cóż to za majątek?

Wlecze za sobą dni
których wolałby nie znać.
Obozowe dzieciństwo.
Zabawki z drutów kolczastych.

Walizka z tamtych czasów
nadana na bagaż powietrzny
do dzisiaj udaje ptaka.

Podarowany los ktoś powie
udało mu się przeżyć

Będzie do końca w swojej własnej
mniejszości.

Kto to może zrozumieć. Nawet Bóg
który prosi o ogień w zadłużonej ciemności parku
to tylko bezradność która obraca się w proch.

COMMENTS OF THE POEM
READ THIS POEM IN OTHER LANGUAGES
Close
Error Success