Sklepy zoologiczne. Obóz internowanych
z mojego dzieciństwa.
Świnki morskie. Papugi. Kanarki.
Chorowity zapach niewoli.
Trociny wydarzeń.
W domu wypluwałam depresję.
Kotka Antygona nie pokazała się więcej.
Łapki na myszy spod Verdun
i potem ciąg dalszy aż do Auschwitz.
Nie wiedziałam czym się to skończy
kiedy zgłaszałam się do życia.
Na ochotnika.
This poem has not been translated into any other language yet.
I would like to translate this poem