Światło pada delikatnie,
ale świat pozostaje ciężki.
W ciszy dryfują myśli
jak chmury na szarym niebie.
Nie ma odpowiedzi,
tylko pustka przemawia.
Dłoń, wyciągnięta ku nicości,
więdnie w chłodzie.
Wszystko wciąż się porusza,
ale nic nie dotyka.
Czas, niewidzialny nurt,
zabiera to, czego nie mogę zatrzymać.
This poem has not been translated into any other language yet.
I would like to translate this poem