Nie przykleją na mnie znaczka,
nie wyślą mnie poczta,
nalepka Air mail odpada ze mnie
jak domniemana zagranica z paszportu
podróżującego
tylko do diabła.
Bo nie oferuję żadnego widoku,
ani zachodu słońca w ramkach,
ani sztucznych róż w nieśmiertelnym wazonie.
Pokazuję niewiele, prawie nic.
A oferuję tylko
zbyt długi, skomplikowany
i wymagający tekst
na odwrocie
pocztówki, której przecież nikz
nie schowa do kieszeni.
Bo nosić przy sobie tyle słów,
to tak jak nosić kamienie,
z których nie zbuduje się ani domu,
ani czyjegoś pomnika.
Okres eksploatacji
daje mi przynajmniej szansę
na porządny recykling.
Tłumacze Agnieszka Łasek
This poem has not been translated into any other language yet.
I would like to translate this poem